Przewodnik
Andrzej Niedbała - Przewodnik po Górach Świętokrzyskich
Andrzej Niedbała to wesoły pedagog, wspaniały gawędziarz, zawsze uśmiechnięty przewodnik, chodząca skarbnica wiedzy o regionie świętokrzyskim. Każda chwila w jego towarzystwie jest niepowtarzalnym przeżyciem, a wycieczka to czas, niezapomnianej przygody.
Jako przewodnik oferuję Państwu, najbardziej odlotowe, rozrywkowe i naukowe wycieczki głównie w Województwie Świętokrzyskim (Kielce, Sandomierz, Chęciny, Zagnańsk, Święty Krzyż, Święta Katarzyna, Bodzentyn, Świętokrzyski Park Narodowy).
Zapraszamy na niezwykłe wycieczki w Góry świętokrzyskie. U podnuża Łysej Góry klęczy jakże stary pielgrzym, o niezwykłym imieniu Emeryk, legenda głosi że człowiek ten odwiedził już wszystkie święte miejsca na ziemi, a teraz idzie do ostatniego, pielgrzymuje do najstarszego polskiego sanktuarium na Łyścu, gdzie zgromadzono kilka fragmentów tego krzyża na którym umarł Chrystus. Niech te miejsca będą tematem naszej odlotowej wycieczki.
Do zobaczenia na szlaku.
Jako przewodnik oferuję Państwu, najbardziej odlotowe, rozrywkowe i naukowe wycieczki głównie w Województwie Świętokrzyskim (Kielce, Sandomierz, Chęciny, Zagnańsk, Święty Krzyż, Święta Katarzyna, Bodzentyn, Świętokrzyski Park Narodowy).
Zapraszamy na niezwykłe wycieczki w Góry świętokrzyskie. U podnuża Łysej Góry klęczy jakże stary pielgrzym, o niezwykłym imieniu Emeryk, legenda głosi że człowiek ten odwiedził już wszystkie święte miejsca na ziemi, a teraz idzie do ostatniego, pielgrzymuje do najstarszego polskiego sanktuarium na Łyścu, gdzie zgromadzono kilka fragmentów tego krzyża na którym umarł Chrystus. Niech te miejsca będą tematem naszej odlotowej wycieczki.
Do zobaczenia na szlaku.
Komentarze
~Dynamiczny
17.11.2011, 14:06
Andrzej "Dynamiczny" (taka "ksywkę" dostał od Naszej grupy) to pełny profesjonalizm i miły towarzysz. Da się lubić za styl ... »
~Dyrekcja:-)
22.10.2011, 11:46
Wzorowy przewodnik, niezwykły gawędziarz, najlepszy z najlepszych w swej profesji, pełen wdzięku, humoru i entuzjazmu - takim na zawsze Pana ... »







